Według otrzymanych przez nas ostatnio wiadomości, trzej polscy inżynierowie, którzy w marcu 1938 r. wyjechali do Afganistanu, rozpoczęli prace na wielką skalę dla zaopatrzenia w nowoczesne drogi samochodowe tego egzotycznego kraju.

Inżynierowie Kalinowski i Wichrzycki pod kierunkiem znanego z pracy na terenie Chin inż. Okęckiego przystąpili do budowy nowych dróg, głównie brukowanych, wykorzystując miejscowe materiały kamienne ze świeżo stworzonych przez nich kamieniołomów.

Inż. Kalinowski zbudował w niezwykle trudnych warunkach terenowych drogę przez przełęcz Szibaru w górach Hindukusz, na wysokości 3.000 m nad poziomem morza. Pięknie zaprojektowane i wykonane serpentyny tej drogi mogą być prawdziwą chlubą polskiej techniki drogowej.
Inż. Wichrzycki prowadzi roboty brukarskie na północnej drodze z Kabulu przez Hindukusz, organizując oczywiście wszystko od podstaw i tworząc pierwsze w tym kraju drogi z nawierzchnią twardą.
Jednocześnie trwają prace nad organizacją administracji drogowej w Afganistanie według projektu opracowanego przez inż. Okęckiego. Należy zaznaczyć, że otwierają się dalsze możliwości zatrudnienia polskich inżynierów drogowych w tym kraju, gdyż z wiosną roku bieżącego budowa nowych dróg będzie już prowadzona na bardzo wielką skalę.
Polska ekspedycja inżynierów drogowych, mimo tak wielkiej odległości od kraju rodzinnego i znalezienia się w zupełnie obcym otoczeniu, urządziła sobie całkiem możliwe warunki życia, co było tym łatwiejsze, że klimat okazał się wprost idealny, a kraj jest piękny i ciekawy.
Inż. Wichrzycki i inż. Kalinowski sprowadzili nawet w lecie 1938 r. swoje rodziny do Kabulu, przekonani, widocznie, że pobyt kobiet i dzieci wraz z nimi nie napotka na przeszkody i niebezpieczeństwa.
Afganistan europeizuje się bardzo szybko. Ruch samochodowy rozwija się tak intensywnie, że zaszła potrzeba stosowania znaków ostrzegawczych, gdyż zaczęły się mnożyć wypadki na drogach – znaki te będą zapewne wzorowane na nowych znakach polskich, opracowanych i zatwierdzonych w roku ubiegłym. Monopol na transport samochodowy, import samochodów i import benzyny znajduje się w rękach Banku Afgańskiego, który jest głównym motorem całej akcji unowocześnienia życia gospodarczego Afganistanu.
W pracy naszej ekspedycji inżynierskiej na terenie Afganistanu ujawnia się siła ekspansywna polskiego narodu oraz znana jeszcze przed wojną pionierska dążność polskiej techniki do rozpowszechnienia nowoczesnych zdobyczy cywilizacyjnych w krajach pierwotnych.

Na marginesie tych informacji należy zaznaczyć, że polska technika dróg bitych stoczyła zwycięską kampanię z ekspansją fachowców drogowych innych krajów europejskich, najczęściej popieraną bardzo wyraźnie finansowo przez rządy swych krajów, podczas gdy ekspedycja polska pozostawiona była raczej własnym siłom i własnej przemyślności. Kampania ta zakończyła się zaangażowaniem inżynierów polskich bezpośrednio przez rząd afgański do przeprowadzenia prac badawczych i organizacyjnych, podczas gdy ekspedycje innych krajów są najwyżej angażowane do wykonania ściśle określonych poszczególnych prac, bez prawa zasadniczych decyzji.
Trudności przy budowie dróg w Afganistanie polegają między innymi na trudnościach w dowozie konstrukcji żelaznych, co daje się dotkliwie odczuwać zwłaszcza przy budowie mostów. Z tych względów większość mostów budowana jest z kamienia.
Afganistan nie posiada bowiem dotychczas kolei żelaznej. Jedynie przez zachodnią część tego kraju biegnie odcinek tzw. kolei mongolskiej, oddalony bardzo od większych portów morskich (na północy port w Krasnowodsku, położony nad Morzem Kaspijskim, posiada połączenie kolejowe linią tzw. kolei mongolskiej, przechodzącej fragmentem przez zachodni skrawek Afganistanu na Merw, Herat, Farak do Kandaharu – to połączenie jest bardzo długie i politycznie niewygodne; na południu najdogodniejszym portem jest Karachi, skąd prowadzi kolej przez Schikarpur, Beludżystan Brytyjski do Kandaharu, a dalszy transport odbywa się na wielbłądach – to połączenie jest obecnie najkrótsze i najwygodniejsze), tak że, wobec braku dróg bitych, jedynym środkiem transportowym na szerszą skalę jest obecnie transport karawanami wielbłądzimi.
Oczywiście tą drogą możliwy jest transport konstrukcji żelaznych, potrzebnych do budowy mostów. Względy komunikacyjno-transportowe hamowały bardzo ekspansję bogatych i doskonale wyposażonych technicznie firm zachodnio-europejskich, ponieważ transport ciężkich maszyn do budowy dróg dotychczas był niemożliwy.
Po wybudowaniu podstawowych szlaków dróg bitych, które połączą stolicę Afganistanu – Kabul – z koleją i dalej z portami morskimi, będzie możliwe rozpoczęcie wysyłki żelaza i stali do tego kraju. Rzecz oczywista, że z tą chwilą otworzą się widoki eksportu żelaza i stali dla polskich hut, które winny we własnym interesie nawiązać jak najrychlej stosunki z polską ekspedycją inżynierów drogowych w Afganistanie.
Należy dodać, że stosunki Polaków pracujących na terenie afgańskim z miejscowymi władzami i społeczeństwem afgańskim układają się bardzo pomyślnie, jedynie konsulat polski w Kabulu nie wykazuje ponoć dostatecznej energii.
BIBLIOGRAFIA:

Comments are closed.